"Wysłuchaj Panie i mnie i słowika"


Aniele Boży w niebieskiej maseczce
Stróżu mój, strzeż mnie i tego słowika
którego słychać od kwietnia w ogrodzie
kwitły szafrany, przylaszczki, forsycja


a on tak śpiewał jakby Pana Boga
do łez chciał wzruszyć, wymodlić nadzieję
dla zagubionych, przecież bez otuchy
trudno nam będzie oswoić pandemię


cudu potrzeba, żeby świat ocalał
nieraz tak było, wierzę że i dzisiaj
choć nie w kościele (bo tam miejsca mało)
wysłuchaj Panie i mnie i słowika


pod gołym niebem, rano, we dnie, w nocy
w kwiatach magnolii, czeremchy, glicynii
ptaszka kląskaniem, żarliwą litanią
o miłosierdzie pokornie prosimy


oszczędź nam Boże suszy i wirusa
ocal ogrody pełne ludzkich marzeń
pozwól bezpiecznie żyć dla Twojej chwały
pomóż uwierzyć, że sobie poradzę